26.09.2025
Studio Prokopiou - Wet Paint
Wet Paint to książka fotograficzna, która od pierwszych stron pokazuje, że nie jest zwykłym albumem. Publikacja łączy fotografie, teksty i rysunki w spójną całość – w opowieść o cielesności, przemijaniu, sztuce i miłości. Każda fotografia i każdy fragment tekstu są jak element większego rytuału: przypominają, że ciało i obraz mogą być nie tylko przedstawieniem, ale także narzędziem przemiany.

26. You blinked, and a galaxy spun to life.

(po lewej) 41. Do not long to keep it. Do not try to teach it to others. It expires.
(po prawej) 42. To shape the world in truth is quite different from holding it in your hands like a trembling bird.
Zdjęcia przedstawiają postaci nagie, pomalowane, upozowane na posągi czy postacie z mitów. Często otaczają je przedmioty: korony z kwiatów, gipsowe dłonie, lustra, tkaniny. To obrazy teatralne, intensywne i pełne znaczeń. Kolory – czerwienie, błękity, złoto i czerń – działają symbolicznie: sugerują życie, krew, duchowość i śmierć. Widać tu inspirację antykiem i malarstwem dawnych epok, ale przetworzoną przez queerową wrażliwość współczesnych artystów.

Ours is the age of power.
Obok zdjęć pojawiają się teksty, które poszerzają ich sens. Szczególnie ciekawym kontekstem jest tekst Hugha Nianiasa. W Polychromy autor pokazuje, że antyczne rzeźby wcale nie były białe i „czyste”, jak często je sobie wyobrażamy, ale barwne, pomalowane, cielesne. To ważna informacja, bo Wet Paint właśnie takie ciało odzyskuje: zmysłowe, kolorowe, nietrwałe. Fotografowane postacie przypominają antyczne figury, ale ich skóra znów jest pokryta farbą, znów jest żywa i wielobarwna. To gest sprzeciwu wobec klasycystycznego ideału „czystości” i powrót do pierwotnego bogactwa formy.


Z kolei esej Daniela Orrellsa, Greek Love in the Nineteenth Century: Ideal and Real, Text and Image, poszerza perspektywę interpretacji. Autor pokazuje, jak w XIX wieku fascynacja „miłością grecką” była ściśle związana z próbą pogodzenia ideału z rzeczywistością. Grecka miłość – często rozumiana jako homoerotyczna więź – stawała się dla pisarzy i artystów inspiracją, ale też obiektem moralnych sporów. Wet Paint można czytać jako współczesną odpowiedź na te napięcia. Tutaj grecka miłość nie jest ukrywana ani idealizowana – jest cielesna, otwarta, śmiała. Fotografie pokazują, że eros, przyjaźń i ciało mogą być fundamentem sztuki i życia wspólnotowego

THE RUIN
All relics of barbarism will be extinguished, not only from here but from the whole of Greece, while the relics of the glorious past will be covered in a new splendour, as that firm basis on which the present and the future will be established.
Całość książki układa się w opowieść o transformacji: o tym, że ciało może być jednocześnie kruche i boskie, śmiertelne i wieczne. Postacie na zdjęciach przypominają posągi, ale jednocześnie są pełne emocji i niedoskonałości. Rekwizyty – ręce z gipsu, korony, kwiaty – przywołują motywy śmierci i odradzania. Krótkie teksty pod zdjęciami dodają refleksję o pamięci, bólu i przemijaniu.

Wet Paint można więc odczytywać na kilku poziomach. To wyjątkowy album fotograficzny, ale także medytacja nad tym, czym jest ciało i jak przez sztukę możemy oswajać nietrwałość. To książka o miłości – zarówno cielesnej, jak i duchowej – i o tym, że może być ona mogą być siłą twórczą. To wreszcie współczesna reinterpretacja tradycji greckiej, która przywraca jej queerowy, zmysłowy i barwny wymiar.
Autorka tekstu: Gosia Paczka
Książkę znajdziecie w Czytelni IFF oraz w ofercie księgarni
Fotografię kolekcjonerską z książki będziecie mogli zobaczyć także podczas grudniowej wystawy w IFF. Więcej informacji wkrótce.
